„Jak długo na Wawelu Zygmunta bije dzwon”…
Zygmunt – to bez wątpienia najbardziej znany polski dzwon. A do 1999 roku – największy. Waży on – wraz z sercem, jarzmami i huśtawką z linami – 12,6 tony. Samo serce zaś – 323 kg. Wysoki jest na 241 cm, zaś jego obwód liczy 241 cm. W 80 procentach wykonany jest z brązu, resztę odlewu stanowi cyna. Odlano go w 1520 roku na polecenie króla Zygmunta Starego w norymberskiej ludwisarni Hansa Behema.
Moment zawieszania owegoż pięknie odmalował Jan Matejko na obrazie, który znajduje się w warszawskim Muzeum Narodowym. Inne płótno krakowskiego malarza przedstawia króla Zygmunta zasłuchanego w melodię dzwonu. Dzwon zawieszono na wieży wawelskiej 9 lipca 1521 roku, zaś cztery dni później wybrzmiał on po raz pierwszy, wprawiając w zdumienie i zachwyt mieszkańców grodu Kraka. Dziś Zygmunt odzywa się w najważniejszych dla narodu chwilach, ale także żegna swym dźwiękiem zmarłych biskupów krakowskich czy kanoników kapituły wawelskiej. I to jedyny tak wielki dzwon, który jest pobudzany do ruchu przez ludzi. Inne, równie wielkie, znane i wiekowe dzwony z wielkich katedr europejskich napędzane są za pomocą silników.
Z dzwonem związane jest wiele legend. Otóż, gdy przygotowywano stop dzwonu, miano wrzucić do tygla pancerz Zygmunta Starego, buławę hetmana Jana Tarnowskiego, pierścień matki ludwisarza czy miecz hetmana Konstantego Ostrogskiego. W ostatniej chwili swój dar miał wrzucić nadworny lutnista Bekwark. Zerwał on ze swojego instrumentu srebrną strunę, by melodia dzwonu brzmiała jak najpiękniej. Mawiano też, że Zygmunta odlano go z armat zdobytych przez wojska hetmana Tarnowskiego w bitwie z Wołoszanami pod Obertynem. Sęk jednak w tym, że bitwa odbyła się… jedenaście lat po zawieszeniu dzwonu.
Istnieje przekonanie, że dzwon budzi swym dźwiękiem rycerzy śpiących pod Giewontem w Tatrach.
Trzy razy do roku – na noc świętojańską, Boże Narodzenie i Wielkanoc zwołuje do jednej z sal wawelskich spoczywających w podziemiach bazyliki królów. Istnieje tez przysłowie: „Gdy dzwonią w Zygmunta na Boże Narodzenie, słychać go aż do Wielkanocy”. Wielkanocy, czyli wsi w powiecie miechowskim, nieopodal Gołczy, 47 km od Krakowa.
Dzwon Zygmunt pojawia się również w hymnie Wisły Kraków. Każdy kibic w Polsce zna te słowa: „Jak długo na Wawelu Zygmunta bije dzwon, jak długo nasza Wisła do Gdańska płynie wciąż…”. Słowa ułożył krakowski dramatopisarz Konstanty Krumłowski a po raz pierwszy wykonano go 25 września 1927 przed meczem z zespołem 1FC Katowice, wygranym przez krakowian 1:0.
I na koniec, jaka jest poprawna forma? „Dzwon Zygmunt” czy „Dzwon Zygmunta”? Purysta językowy użyje tej pierwszej formy, bo patronem dzwonu jest św. Zygmunt. Ale i na druga się nie obrazi, choć mogłoby to świadczyć, że Zygmunt jest… właścicielem dzwonu. Właścicielem albo fundatorem. I w tym drugim przypadku to akurat prawda.